fbpx

Prawo jazdy kategorii B – do czego uprawnia?

Prawo jazdy kategorii B – do czego uprawnia?

Marzeniem wielu osób, stających u progu dorosłości, jest możliwość zdobycia uprawnień do kierowania samochodami. „Prawko” bywa obiektem pożądania i to niezależnie od płci. Mówiąc „prawo jazdy” mamy najczęściej na myśli najpopularniejszy rodzaj dokumentu, czyli kategorii b. Tymczasem, pierwszym krokiem do wejścia w świat motoryzacji może być prawo jazdy kat b1. Łatwiejsze do zdobycia, przystępniejsze cenowo, a dające spore możliwość. Kto i kiedy może się ubiegać o taki dokument?

Spis treści:

Prawo jazdy od 16 lat – czy to możliwe?

Standardowo, aby móc przystąpić do egzaminu na prawo jazdy kategorii b, kandydat musi mieć ukończone 18 lat. Ale w przypadku kategorii b1 limit jest o 2 lata niższy. To spore ułatwienie dla osób, które już wcześniej chciałyby rozpocząć przygodę z motoryzacją. Są oczywiście ograniczenia – b1 prawo jazdy nie pozwala prowadzić „normalnych” samochodów. W grę wchodzą tylko te konstrukcje, które spełniają odpowiednie wymogi. Przede wszystkim chodzi o masę, która nie może przekroczyć 400 kilogramów.

Warto pamiętać, że prawo jazdy 16 lat nie oznacza, że kurs możemy rozpoczynać dopiero w dniu urodzin. Szkolić się możemy już na trzy miesiące przed tą datą. Ważne jednak, aby granica wieku została przekroczona w dniu egzaminu. Formalności jest zresztą więcej  – to np. wymagana zgoda rodziców, jako że 16-latek to w świetle przepisów osoba niepełnoletnia.

Jak wygląda egzamin na kat b1?

Zarówno sam egzamin, jak i kurs, nie różnią się diametralnie od tych na najpopularniejszą kategorię b1. Podstawa podczas kursu to zajęcia z teorii – łącznie 30 godzin lekcyjnych. Do tego dochodzi szkolenie praktyczne w wymiarze 30 godzin zegarowych.

Wciąż w Polsce b1 kategoria to raczej rzadkość – stąd chcąc uczyć się właśnie na takim poziomie, musimy poświęcić więcej czasu na szukanie szkoły nauki jazdy w naszej okolicy. Bywa, że oprócz kursu, w ofercie jest także wypożyczenie samochodu na czas egzaminu i jazdy doszkalające.

Na egzaminie zdawać trzeba osobno część teoretyczną jak i praktyczną. Co ciekawe, zdany egzamin teoretyczny b1 to spore ułatwienie na przyszłość. Aby wejść w posiadanie prawa jazdy kategorii b po ukończeniu 18 lat, konieczne będzie jedynie zdanie część praktycznej – raz zdana teoria – niezależnie od tego czy jest to kategoria b1 czy b – to w świetle przepisów jedno i to samo.

Pytania na teście dotyczą podstaw z kodeksu drogowego. Odpowiedzieć musimy na 32 pytania w ciągu 25 minut.

Następny krok to praktyczne potwierdzenie posiadanych umiejętności. Ta część odbywa się w samochodzie dostarczonym przez kursanta. I tu z pomocą przychodzi nierzadko szkoła nauki jady, oferując możliwość wypożyczenia pojazdu na czas egzaminu. W końcu mało który 16-latek, aplikujący o prawo jazdy b1 ma w swoim garażu pojazd tej kategorii.

Na praktycznym egzaminie sprawdzana jest jazda w ruchu miejskim, a także wykonywanie podstawowych manewrów – m.in. ruszanie na wzniesieniu. Podobnie jak w przypadku normalnego egzaminu, także i tu punktowane jest prawidłowe wykonywanie czynności związanych z przygotowaniem auta do jazdy.

Co można robić z prawem jazdy b1 w kieszeni?

Zdobyte uprawnienia to większa swoboda przy wyborze środków komunikacji, Ale wciąż, trzeba liczyć się ze sporymi ograniczeniami. Posiadanie prawa jazdy od 16 lat pozwala na prowadzenie pojazdów nie cięższych niż 400 kg, a w dodatku takich, które nie postały w wyniku przeróbki i „odchudzania” większych aut. Wiele lat temu proceder polegający na maksymalnej redukcji masy takich aut jak Fiat 126p nie był czymś niezwykłym. Dziś aby prowadzić legalnie, posiadając prawko b1, trzeba zaopatrzyć się w specjalny pojazd. Auta b1 nie są wciąż popularne w naszym kraju, ale znajdziemy je bez trudu na największych portalach ogłoszeniowych.

Posiadając prawo jazdy niższej kategorii możemy jeździć samodzielnie, ale tez zabierać na pokład pasażerów – o ile pozwolą na to gabaryty auta. Nie warto za to ryzykować siadania za kierownicą „dorosłego” samochodu. W myśl przepisów, prowadzenie zwykłego auta, w przypadku policyjnej kontroli skończy się mandatem. O wiele dotkliwsze będą konsekwencje w przypadku ewentualnej stłuczki lub wypadku. Jeśli to my doprowadzimy do zdarzenia, możemy spodziewać się regresu od firmy ubezpieczeniowej, która poniosła koszty odszkodowania.

Samochody na b1 – jaki mamy wybór?

Niestety, wciąż oferta producentów mikroaut nie rozpieszcza. Zwłaszcza na polskim rynku, gdzie dominują pojazdy importowane przez prywatne osoby – nierzadko z rynku Chińskiego.

Najczęściej spotykane marki mikoaut w naszym kraju to Aixam, Ligier i Microcar. Warto wiedzieć, że w przeciwieństwie do języka potocznego, w fachowej nomenklaturze auta na b1 nie są de facto samochodami – ich urzędowe określenie to czterokołowce. Można je podzielić na dwie osobne kategorie:

  • Czterokołowce ciężkie –  zaliczamy tutaj pojazdy o masie do 550 kilogramów, jeśli pełnią funkcję przewozową. Wersje osobowe muszą być o 150kg lżejsze. Ograniczona jest także moc silnika – auto b1 nie może mieć pod maską więcej niż 20,4 konia mechanicznego. Taka moc pozwoli na sprawne poruszanie się, także poza miastem. Imponująca może być też prędkość maksymalna, wynosząca nawet powyżej 100 kilometrów na godzinę;
  • Czterokołowce lekkie- traktowane na równi z motorowerami, to konstrukcje, które obejmuje kategoria AM

Samochód na b1 pozwala uniezależnić się od komunikacji miejskiej i jest dobrym narzędziem do tego, aby wyuczyć się właściwych nawyków za kierownicą. To zaprocentuje w przyszłości. Jednak mimo niezaprzeczalnych zalet, samochód b1 to także wady. Zaliczyć możemy do nich m.in. mizerny poziom bezpieczeństwa, a także ograniczony komfort jazdy. Auto tego typu nie sprawdzi się podczas większych zakupów, ale już na dojazdy do szkoły może być świetną opcją.

Auto na b1 nie należy też do najtańszych. Ceny nowych egzemplarzy potrafią zbliżać się do modeli na kategorię b, a więc pełnoprawnych samochodów. W dodatku, autko na b1 trudniej sprzedać, gdy młody kierowca z niego wyrośnie. Niewielka podaż przekłada się także na utrudniony dostęp do części zamiennych. To powoduje, że obecnie rynek takich pojazdów w Polsce to raczej nisza. Bywa, że młodzi przyszli kierowcy decydują się na przełożenie decyzji o zapisaniu się na „prawko” do momentu osiągnięcia pełnoletności. To zaledwie 2 lata, a raz zdany egzamin otwiera drzwi do większości aut osobowych na rynku.

pl Polish
X